Witamy na stronie Nadbużańskiego Stowarzyszenia Oświatowo-Ekologicznego "Mężenin".

Aktualności

  • " Mała Pasieka" jeszcze mała

    Spotykają się w poniedziałkowe popołudnia. Na dodatkowych zajęciach przedstawiciele klas czwartej, piątej i szóstej  ćwiczą kroki podlaskich tańców ludowych i uczą się tradycyjnych regionalnych pieśni i przyśpiewek. Na próbach dzielnie przygrywa im na akordeonie muzyk, choreograf i kierownik artystyczny dorosłej i nastoletniej "Pasieki", Grzegorz Szymanek.

    Bywa, że sił na siódmej lekcji po pracowitym dniu brakuje, a czasem nawet brak partnera do tańca, bo zapomniał o próbie i do domu poszedł... Jednak najwytrwalsi  kształcą swe umiejętności wokalne i emisyjne, trenują  polkę drobną i występują przed publicznością. Pokonują tremę i zbierają zasłużone owoce w postaci zachwytów, braw i bisów.

    „Mała Pasieka " występuje w strojach podlaskich, które nawiązują do tradycji lokalnej oraz są wiernymi minimalistycznymi kopiami ubiorów  dorosłych przedstawicielek „Pasieki". Ciemne, aksamitne, często ręcznie haftowane gorsety, spódnice oraz fartuchy wykonane z ręcznie tkanego pasiaka i bluzki zdobione haftem krzyżykowym przykuwają uwagę widowni, a noszącym je dostarczają radości, bo wiele mamy przykładów z dumą prezentowania stroju ludowego na różnych uroczystościach w szkole i poza jej murami; również poza granicami... kraju.

    Stroje z  "Pasieki" wypożyczają przedszkolaki do występów, gimnazjalistki do  projektów edukacyjnych, nauczycielki do sesji zdjęciowych np. w plenerze nadbużańskim, a ostatnio rodzice do przedstawienia „Brzydkie kaczątko”.

    Pasiaki i ustrojone w nie uczennice ZPO w Platerowie były już w Turcji, Rosji i na Ukrainie. Natomiast w Polsce wielokrotnie "Mała  Pasieka" z towarzyszeniem „dużej " prowadziła warsztaty wokalno-śpiewacze z gośćmi z kraju i z Ukrainy.

    Na początku czerwca  swym tańcem  i śpiewem uświetniła  Jubileusz 25. rocznicy nadania szkole podstawowej imienia Janusza Korczaka połączony z  podsumowaniem projektu  „Głucha wioska na Podlasiu".  Do taktu przygrywali jej  przedstawiciele dorosłej "Pasieki", na których zawsze dziatwa może liczyć. W skład kapeli wchodzą: akordeon, bęben, skrzypce, klarnet i kontrabas. W roli solistki zadebiutowała Julia Kusz.

    A.Z.Z.

    foto: E. Siemieniuk, O. Omelańczuk, M. Gackiewicz oraz zasoby ZPO w Platerowie oraz NSO-E „Mężenin”

     

  • Fotografie z puszek po cukierkach

    Dzieci z przedszkola razem z rodzicami, w lutym tego roku, umieściły na swych domach, w ogródkach aparaty fotograficzne wykonane z puszek po produktach spożywczych. Światłoczuły materiał naświetlał się do 5 czerwca, kiedy aparaty zostały zdjęte.

    Powstałe obrazy zostały zeskanowane, opracowane komputerowo przez Dominikę Lewandowicz i wywołane.

    W ten sposób dzieci, pod kierunkiem artystki stworzyły bardzo malarską kolekcję fotografii otworkowych. Można ją oglądać w szkole w Platerowie.

    md.

  • Piknik naukowo - artystyczny - 10 czerwca 2016r.

    Piknik był podsumowaniem projektu „Więcej światła” dotowanego przez Fundację Steczkowskiego. Dzieci i rodzice mogli naukowo i artystycznie pobawić się na placu wokół przedszkola. Została odsłonięta rzeźba ceramiczna wykonana zespołowo przez dzieci na warsztatach z Danielem Ludwiczukiem, pokazana wystawa fotografii otworkowych opracowanych przez Dominikę Lewandowicz, a pochodzących z puszek rozwieszonych przez przedszkolaki na terenie całej gminy.

    Pogoda dopisała więc efektowanie wyglądały puszczane w różny sposób bańki mydlane, pływające w basenach tratwy o napędzie odrzutowym, żaglówki, spadochrony, samoloty i wiele innych pouczających zabawek.

    Kuchnia przedszkolna ugościła wszystkich uczestników śniadaniem na trawie.

    md.

  • Mała stacja

    „Na szlaku Tłuszcz - Warszawa
    z dworca Warschau-Ost
    wyjeżdża się szynami
    i jedzie się wprost...”

    Do miejsca, w którym zginął Janusz Korczak,  towarzysząc swoim podopiecznym w ostatnim marszu, wybrali się uczniowie i nauczyciele Zespołu Placówek Oświatowych w Platerowie oraz przedstawiciele Stowarzyszenia „Mężenin”  w ramach projektu "Głucha wioska na Podlasiu" dofinansowanego przez Polskie Stowarzyszenie im. Janusza Korczaka.

    „I podróż trwa czasami
    pięć godzin i trzy ćwierci,
    a czasem trwa ta jazda
    całe życie aż do śmierci...”

    „Gdy w połowie lipca 1942 roku obóz był już gotowy, w kierunku Treblinki ruszyły transporty kolejowe, wiozące ofiary”.

    „A stacja jest maleńka
    i rosną trzy choinki,
    i napis jest zwyczajny:
    tu stacja Treblinki”.

     „Arbeitslager Treblinka, SS-Sonderkommando Treblinka, Vernichtungslager Treblinka to wymiennie stosowane nazwy kompleksu dwóch niemieckich obozów: pracy i zagłady, istniejących w latach 1941-1944 oraz 1942-1943 w lasach nad Bugiem, wzdłuż linii kolejowej Siedlce – Małkinia, niedaleko wsi Poniatowo. Nazwa pochodzi od nazwy stacji kolejowej znajdującej się 6 km od obozu.”

    „I nie ma nawet kasy
    ani bagażowego,
    za milion nie dostaniesz
    biletu powrotnego...”

    „Był tam peron oraz 300-metrowa bocznica kolejowa. Na końcu toru znajdowała się drewniana brama otoczona drutem kolczastym przetykanym gałęziami. Z przodu peronu znajdował się duży budynek”.

    By rozwiać wątpliwości podróżujących wagonami w nieludzkich warunkach ludzi w kwestii celu ich podróży, w 1942r. Franz Stangl wydał rozkaz budowy atrapy stacji kolejowej, z takimi szczegółami jak: zegar ścienny i tablice informacyjne. Na frontowej stronie baraku zostały namalowane kasy biletowe oraz różnego typu rozkłady i strzałki (pokazujące między innymi kierunki jazdy pociągów "Do Warszawy", "Do Wołkowyska" oraz "Do Białegostoku").  A zegar dworcowy z namalowanymi cyframi ciągle wskazywał godzinę szóstą… Celem tych działań było wmówienie przybywającym więźniom, że naprawdę trafili do obozu przejściowego.

    „Nie czeka nikt na stacji
    i nikt nie macha chustką,
    i cisza tylko wisi,
    i wita głuchą pustką”.

    „Z początku przy peronie i bocznicy kolejowej nie było żadnych znaków czy tablic, które wskazywałyby, że jest to stacja kolejowa”.

    I dziś tu nie rozbrzmiewa muzyka. Tylko przewodnika słychać głos i jego opowieść o ostatniej drodze Korczaka niesie się pośród kamiennych macew.

    „I milczy słup stacyjny,
    i milczą trzy choinki,
    i milczy czarny napis,
    że... stacja Treblinki”.

    „Pociągi zmierzające do obozu zagłady w Treblince zatrzymywały się na stacji kolejowej we wsi Treblinka, około cztery kilometry od obozu. Pociąg, zwykle złożony z około 60 wagonów, był tam dzielony na trzy części, które po kolei były wtaczane do obozu”.

    „I tylko wisi z dawna
    (reklama w każdym razie)
    zniszczony stary napis:
    Gotujcie na gazie”.

    „Kiedy pociąg zbliżał się do obozu zagłady, z lokomotywy pchającej wagony wydobywał się głośny gwizd. Był to sygnał…”

    Dokumenty, źródła, cytaty:

    W. Szlengel „Mała stacja Treblinki”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Treblinka
    www.katolickie.media.pl
    http://www.deathcamps.org/

    A.Z.Z
    fot. M. Gackiewicz