Mała stacja

„Na szlaku Tłuszcz - Warszawa
z dworca Warschau-Ost
wyjeżdża się szynami
i jedzie się wprost...”

Do miejsca, w którym zginął Janusz Korczak,  towarzysząc swoim podopiecznym w ostatnim marszu, wybrali się uczniowie i nauczyciele Zespołu Placówek Oświatowych w Platerowie oraz przedstawiciele Stowarzyszenia „Mężenin”  w ramach projektu "Głucha wioska na Podlasiu" dofinansowanego przez Polskie Stowarzyszenie im. Janusza Korczaka.

„I podróż trwa czasami
pięć godzin i trzy ćwierci,
a czasem trwa ta jazda
całe życie aż do śmierci...”

„Gdy w połowie lipca 1942 roku obóz był już gotowy, w kierunku Treblinki ruszyły transporty kolejowe, wiozące ofiary”.

„A stacja jest maleńka
i rosną trzy choinki,
i napis jest zwyczajny:
tu stacja Treblinki”.

 „Arbeitslager Treblinka, SS-Sonderkommando Treblinka, Vernichtungslager Treblinka to wymiennie stosowane nazwy kompleksu dwóch niemieckich obozów: pracy i zagłady, istniejących w latach 1941-1944 oraz 1942-1943 w lasach nad Bugiem, wzdłuż linii kolejowej Siedlce – Małkinia, niedaleko wsi Poniatowo. Nazwa pochodzi od nazwy stacji kolejowej znajdującej się 6 km od obozu.”

„I nie ma nawet kasy
ani bagażowego,
za milion nie dostaniesz
biletu powrotnego...”

„Był tam peron oraz 300-metrowa bocznica kolejowa. Na końcu toru znajdowała się drewniana brama otoczona drutem kolczastym przetykanym gałęziami. Z przodu peronu znajdował się duży budynek”.

By rozwiać wątpliwości podróżujących wagonami w nieludzkich warunkach ludzi w kwestii celu ich podróży, w 1942r. Franz Stangl wydał rozkaz budowy atrapy stacji kolejowej, z takimi szczegółami jak: zegar ścienny i tablice informacyjne. Na frontowej stronie baraku zostały namalowane kasy biletowe oraz różnego typu rozkłady i strzałki (pokazujące między innymi kierunki jazdy pociągów "Do Warszawy", "Do Wołkowyska" oraz "Do Białegostoku").  A zegar dworcowy z namalowanymi cyframi ciągle wskazywał godzinę szóstą… Celem tych działań było wmówienie przybywającym więźniom, że naprawdę trafili do obozu przejściowego.

„Nie czeka nikt na stacji
i nikt nie macha chustką,
i cisza tylko wisi,
i wita głuchą pustką”.

„Z początku przy peronie i bocznicy kolejowej nie było żadnych znaków czy tablic, które wskazywałyby, że jest to stacja kolejowa”.

I dziś tu nie rozbrzmiewa muzyka. Tylko przewodnika słychać głos i jego opowieść o ostatniej drodze Korczaka niesie się pośród kamiennych macew.

„I milczy słup stacyjny,
i milczą trzy choinki,
i milczy czarny napis,
że... stacja Treblinki”.

„Pociągi zmierzające do obozu zagłady w Treblince zatrzymywały się na stacji kolejowej we wsi Treblinka, około cztery kilometry od obozu. Pociąg, zwykle złożony z około 60 wagonów, był tam dzielony na trzy części, które po kolei były wtaczane do obozu”.

„I tylko wisi z dawna
(reklama w każdym razie)
zniszczony stary napis:
Gotujcie na gazie”.

„Kiedy pociąg zbliżał się do obozu zagłady, z lokomotywy pchającej wagony wydobywał się głośny gwizd. Był to sygnał…”

Dokumenty, źródła, cytaty:

W. Szlengel „Mała stacja Treblinki”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Treblinka
www.katolickie.media.pl
http://www.deathcamps.org/

A.Z.Z
fot. M. Gackiewicz